niedziela, Listopad 18

Brytyjski regulator i kryptowaluty. Czy nastąpiła przełomowa zmiana?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Wielu zwolenników i fascynatów kryptowalut oraz tzw. cryptoassets, czyli całego wachlarza aktywów powiązanych z kryptowalutami, wciąż czeka na pozytywny odzew ze strony prawodawców i regulatorów. W końcu Gibraltar – terytorium zależne Wielkie Brytanii – to prawdziwy raj dla dla maniaków DLT (distributed ledger technology), którzy mogą wykorzystywać znaczne ułatwienia prawne w tym obszarze. Niedawno Financial Stability Board (FSB) opublikowała jednak swój raport odnośnie cryptoassets, w którym wskazała na liczne ryzyka (pisałem o tym tutaj) związane z handlem i wykorzystaniem takich aktywów. Wydaje się, że brytyjski regulator – Financial Conduct Authority (FCA) – poszedł za głosem Rady i w podobnym tonie ostrzega przed nimi.

Nie oznacza to wcale, że raport jest sam w sobie negatywny i nie budzi pewnych nadziei. W raporcie FCA znaleźć można wiele ciekawych stwierdzeń odnośnie przyszłości prawnej tych specyficznych aktywów. Regulator zwraca jednak uwagę na to, że zarówno technologia DLT, jak i kryptowaluty mogą tworzyć możliwości, ale i generować ryzyka. Sam raport jest pewnym doprecyzowaniem innego dokumentu, który bardziej szczegółowo opisuje ryzyka związane z DLT.

Co z tymi kryptowalutami?

Raport referuje w zasadzie wyłącznie do cryptoassets. FCA raz jeszcze podkreślił, że ten typ aktywów nie ma samoistnej wartości i dlatego inwestorzy powinni być przygotowani na utratę całego zainwestowanego kapitału. Jak pokazują przykłady niektórych kryptowalut, wcale nie musi być to teoretyczne ryzyko.

W raporcie można wyczytać, że zespół powołany do oceny ryzyk związanych z cryptoassets dostrzega pewne potencjalne korzyści dla rynków, instytucji i konsumentów, ale z drugiej strony widzi również znaczące ryzyka. FCA, bank centralny oraz skarb są gotowe do podjęcia odpowiednich działań, jeżeli zaczną się one materializować. Wydaje się, że taki komunikat można odczytywać jako ostrzeżenie dla dystrybutorów cryptoassets. Ja widzę to jako stwierdzenie, że “jeżeli zajdzie taka potrzeba, to nie cofniemy się przed niczym, aby chronić rynki oraz konsumentów“.

Główne ryzyka oraz plan działania

FCA wskazuje na cztery zasadnicze ryzyka związane z cryptoassets(i) szkoda dla konsumentów; (ii) zagrożenie dla integralności rynków (iii) potencjalne wykorzystanie do nielegalnej działalności (np. pranie brudnych pieniędzy) oraz (iv) zagrożenia dla stabilności finansowej. To ostatnie, patrząc przez pryzmat ostatniego raportu FSB jest chyba na razie marginalne, choć trudno oszacować wartość tych aktywów w portfelach instytucji finansowych.

Te ryzyka pokrywają się zasadniczo z tym o czym pisała Rada. To co jednak odróżnia raport FSB od dokumentu FCA to bardziej szczegółowy plan działania. Po pierwsze grupa robocza, do której należy również FCA, zamierza wydać wytyczne dotyczące kategoryzacji cryptoassetsWytyczne mają określać, które “instrumenty” mogą podpadać pod obecnie obowiązujący reżim prawny. Zakładam, że będą to przede wszystkim tokeny, które w swojej budowie przypominają często akcje.

Zakaz sprzedaży derywatów powiązanych z kryptowalutami?

Zespół podejmie również decyzję co do tego czy potrzebne jest “wciągnięcie” cryptoassets pod obowiązujące przepisy. W pierwszym kwartale 2019 planowane są również konsultacje, które mają “odpowiedź” na pytanie czy potrzebny jest wyraźny zakaz sprzedaży instrumentów pochodnych (CDFów czy opcji) opartych na kryptowalutach. Pojawią się również konsultacje dotyczące konieczności regulowania działalności operatorów czy dostawców kryptowalut. Te dwie inicjatywy wydają się bardzo ciekawe i mogą chronić konsumentów

Raport podkreśla również wagę przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. FCA wskazuje, że podejmie działania, które zmierzać będą do zastosowania wobec cryptoassets jeszcze bardziej restrykcyjnych wymogów niż ma to miejsce w przypadku V dyrektywy AML. To bardzo ważna inicjatywa, której szczerze kibicuję.

Co dalej?

Grupa robocza będzie współpracować przy realizacji powyższego planu. Niezależnie od tego organy i instytucje będą w dalszym ciągu monitorować rynek i ryzyka dla jego funkcjonowania. Kooperacja będzie odbywała się również na poziomie międzynarodowym. To co wydaje mi się konieczne to przeprowadzenie przeglądu aktywów instytucji finansowych pod kątem ekspozycji na ryzyko związane z posiadanymi cryptoassets. Choć wydaje mi się, że ryzyko dla stabilności finansowej nie jest duże, to jednak lepiej przeciwdziałać, niż podejmować działania naprawcze, które generują duże koszty.

 

Udostępnij.

Zostaw komentarz